2003 – IQ STYLE (BRIAN MOLKO)

Czarny czarnoksiężnik

Wokalista Placebo Brian Molko ma prawie 31 lat, ubiera się na czarno i czasami obraża łowców autografów. Ale wciąż jest jednym z nas.

IQstyle: Dobrze spałeś zeszłej nocy?
Brian Molko: Nie, wcale nie. Rzadko kiedy się wysypiam. I ciężko mi się przebudzić. W pierwszych godzinach jestem gderliwy. Po 3 filiżankach kawy jakoś zaczynam funkcjonować.

W październiku wystąpiliście w największych halach w historii Placebo. Zezwalasz na obliczenia ilości fanów którzy pojawią się na koncercie?
Tak! Musisz mieć to poczucie że robisz postępy. I w tym momencie wygląda na to że ostatnie 8 lat pracy się nareszcie się zwraca.

Podczas waszej trasy po USA w 1998 cały sprzęt wylądował w złym mieście i musieliście odwołać koncert. Czy coś takiego wciąż się zdarza?
Obecnie nasza ekipa dociera do Meksyku, Południowej Ameryki i Wschodniej Europy na czas. Wiesz dlaczego? Bo łapówki działają tam najlepiej!

A w najbardziej ucywilizowanym kraju na świecie to zdecydowanie nie działa.
Nie. Czy to jest najbardziej ucywilizowany kraj?

Przynajmniej tak o sobie myślą Amerykanie. Boisz się Ameryki?
O tak! Zdecydowali że będą nowym imperium, tylko dlatego że żadne prawdziwe imperium nie istniało już od lat. Mam wrażenie iż pragną oni odcisnąć swój McDonaldowy styl życia na reszcie świata. W takich chwilach zjednoczona i mocna Europa jest o wiele ważniejsza.

Myślę że cieszył cię widok Blair?a, Chirac?a i Schröder?a kilka tygodni temu, ramie w ramie na jakiejś konferencji.
Nie wiem dla mnie wiąż wygląda na to że Mr Blair padnie na kolana przed Mr Bush?em i … (szeroki uśmiech)

Interesowałeś się polityka jako nastolatek?
Dorastałem w Luxembourgu, państwie zorientowanym na pieniądz. To taka mała Szwajcaria gdzie wydatki na życie nie są wygórowane a ludzie mają niekończące się zasoby pieniężne. Więc szybko stałem się lewicowy, naturalna reakcja przeciw konserwatyzmowi i masy pieniędzy wokół mnie.

Byłeś prawdziwym rebeliantem?
Gdy skończyłem 17 lat. Lata 80 były nudne dla nastolatka i tylko wegetowałem. Gdy przeniosłem się do Londynu przez 3 lata miałem drugą młodość i wiele z tego stało się publicznie.

Jesteś szczęśliwszy niż wtedy?
Oczywiście! Gdy miałem 20 lat miałem bardzo chaotyczną fazę, jak jazda roller-coasterem. Ale nie możesz jeździć całe życie.

Gdy patrzysz na zdjęcia z tamtego okresu co widzisz?
Głównie Grincha.

Jaką radę dałbyś 20 letniemu Brianowi Molko?
Pij więcej wody zamiast innych rzeczy. I trzymaj się tego, gwarantuję Ci będzie lepiej. Tamten czas był bardzo chaotyczny i destrukcyjny ale wiele się nauczyłem.

Chyba lubisz czarny kolor?
Czarny jest łatwy. Łatwo go przetransportować, nie brudzi się szybko i nie widać od razu plam z potu. Jest też neutralny. W krzykliwych kolorach nie czuję się komfortowo. I czarny wyszczupla! Czarny to kolor Rock ‚n’ Rolla wywodzi się jeszcze z czasów Velvet Underground i Johnny Casha. Ciemno niebieski też do mnie pasuje. I odrobina bieli.

Czarny czyni cię tajemniczym.
Absolutnie! I myślę, że jest niewystarczająco dużo tajemnic na tym świecie a szczególnie w muzyce pop. Gdy byłem młody istniały tylko płyty winylowe i większość z nich miała czysto biała książeczkę w środku. Było zdjęcie z przodu i z tylu fotka zespołu ? i to wszystko! Dziś w Internecie dostajemy informacje o kolorze włosów łonowych perkusisty, można znaleźć każdy pierdolony detal! Istnieją strony groupie, wszystkie sekrety trysnęły. Dlatego też staram się zachować małą cząstkę tylko dla siebie.

Myślisz, że świat mody ma więcej sekretów niż świat muzyki pop?
Projektanci przynajmniej podejmują ryzyko. Nie wiem czy moda jest pełna sekretów. W większości projektanci, których poznałem byli całkiem otwarci.

A tak przy okazji jaki kolor mają twoje włosy łonowe?
Hahahaha. Następne pytanie!

Podczas naszego ostatniego wywiadu siedzieliśmy w namiocie VIP na festiwalu w Sztokholmie. I wypaliłeś pół paczki moich papierosów…
No tak, miałeś te dziwne fajki, one były z Austrii tak? I prawie się pobiłem tam z kimś.

I pozwoliłeś swojemu tour menagerowi aby usunął gościa z backstage. Ale nie sprawiałeś wrażenia choć trochę zdenerwowanego
Gdy ludzie są niegrzeczni albo szaleni, wtedy mam prawo im to powiedzieć ? grzecznie i z uzasadnieniem. Ten gość wkurzał mnie i moją dziewczynę. Z jednej strony był niegrzeczny, z drugiej non-stop prawił mi komplementy. Myślę, że dlatego że jestem niski, jakoś się przedostaję, gdy wyrażam moja opinię.

Często jesteś napastowany?
Niezbyt często ale gdy tak się dzieje to denerwuje mnie to w środku, nawet jeżeli na zewnątrz tego nie widać.

Po 8 latach w zespole macie jeszcze ze Stefanem i Steve?m jakieś sekrety?
Rzadko. Staliśmy się rodziną całkiem naturalnie ? rodziną która rzadko kiedy dobrze funkcjonuje ale wciąż rodziną.

Zdziwiło mnie, że roztrzaskałeś swoją pierwszą gitarę w 1998.
Całkiem niedawno jedną zniszczyłem w Paryżu, ponieważ nasz uroczy basista Stefan uderzył w moja gitarę swoim basem ? i po prostu rozpadła się na kawałeczki, było całkiem zabawnie. Stefan obecnie jest brutalny w stosunku do mnie na scenie. Cały czas mnie przewraca albo na mnie wpada. Myślę, że to podświadoma niechęć do mnie ? NIE to był tylko wypadek. Po prostu jesteśmy nieco bardziej dzicy niż kiedyś.

Kogo ostatnio obraziłeś?
W zespole ciągle się wzajemnie obrażamy. To pewnego rodzaju czułości, które nie do końca rozumiem. To pewnie ten cały testosteron który w sobie nosisz, szczególnie podczas trasy. W Paryżu obraziłem łowczynię autografów. Miała 45 lat. Powiedziała mi, że jestem niegrzeczny w momencie gdy zacząłem podpisywać dla niej autograf. Więc powiedziałem jej, że dla kogoś w jej wieku istnieją zapewne o wiele bardziej znaczące rzeczy do roboty niż wyczekiwanie w gronie 20kilku letnich dziewcząt pod stacją telewizyjną i walka o autografy.

Lubisz kontakt z fanami?
Jest niebezpiecznie. Może być wspaniale ale może też być dziwnie. Fani czasami wiele wymagają. Spędzisz z nimi dwie minuty, a im wydaje się to niewystarczające. Ale gdy masz setkę innych ludzi, którzy też pragną tych dwóch minut ? dla mnie to naprawdę dużo! Boję się gdy krzyczą i traktują mnie jak boską istotę. Jestem tylko małym dupkiem jak cała reszta.

Czego najbardziej się boisz?
Być w więzieniu chłopcem do bicia dla kogoś. I bycia samotnym. Lubię być sam ze sobą, jeżeli akurat tego chcę. Ale bardzo ciężko jest wyrwać się z kręgu samotności. Już tam byłem. Nie chcę do tego wracać.

IQ Style
Listopad 2003
tłumaczenie: placceboworld.pl


Dodaj komentarz